CIASTO DELICJUSZ
- Wierzch:* 3 paczki delicji
- * 2 galaretki pomarańczowe
- * 5 jaj
- * 5 łyżek cukru
- * 10 dag mąki pszennej
- * 6 dag mąki ziemniaczanej
- * 1 łyżeczka proszku do pieczenia.Ciasto Makowo-kokosowe:* białek
- * szklanka cukru
- * 0.5 szkl suchego maku
- * 20 dag wiórek kokosowych
- * 1/2 łyżeczki proszku do pieczenia
- * 1 łyżka mąki ziemniaczanejKrem:* 6 żółtek
- * 2 łyżki mąki ziemniaczanej
- * 1 łyżka mąki pszennej
- * 1 kostka masła
- * 1/2 litra mleka
- * 1 cukier wanilinowy
- * 1 szklanka cukru
CIASTO "DELICJUSZ" - sposób przygotowania:
Biszkopt: Białka ubić z cukrem, dodać żółtka, ubijając dodawać pozostałe składniki, wstawić do piekarnika rozgrzanego do 180 stopni C, czas pieczenia 30 min.
Ciasto Makowo-kokosowe: Białka ubić na sztywno, dodać cukier, ubijając dodać resztę składników, wymieszać i piec w piekarniku rozgrzanym do 175 stopni C przez 30-40min.
Krem: Odlać pół szklanki mleka roztrzepać żółtka, mąkę pszenną i ziemniaczaną, by uzyskać konsystencję budyniu, resztę mleka zagotować z cukrem, dodawać przygotowany budyń, zagotować. wystudzić i utrzeć z kostką masła. 2 galaretki rozpuścić w 750ml wody, wystudzić. Ciasto biszkoptowe
smarujemy kremem, na krem nakładamy ciasto makowo-kokosowe, ponownie smarujemy kremem i układamy delicje. Wcześniej przygotowaną i średnio ściętą galaretkę wylewamy na delicje. Wynosimy w chłodne miejsce lub do lodówki do całkowitego stężenia galaretki. Ciasto kroić, tak by na każdym kawałku znajdowała się delicja:)
Rurki z kremem
kładniki na ciasto:
200g mąki pszennej
100g kwaśnej śmietany
100g masła
szczypta soli
Składniki na krem:
1 szklanka mleka
1/4 szklanki cukru
35g masła
1 czubata łyżka mąki pszennej
2 płaskie łyżki mąki ziemniaczanej
1 duże jajko
Koszt: 6-7zł
Czas wykonania: ok. 3h (przez chłodzenie ciasta)
Wykonanie:
Tworzymy ciasto - zimne masło, zimną śmietanę, zimną mąkę i sól ( ;) ) najlepiej wrzucić do miksera z ostrzami, i siekać aż do utworzenia ciasta. Jeżeli nie posiadamy miksera - tniemy masło na małe kawałeczki, rozcieramy z mąką, dodajemy śmietanę i sól, zagniatamy ciasto - będzie się kleić, tak. Wrzucamy je na ok. godzinę do lodówki, musi się porządnie schłodzić. Nie polecam wersji przyspieszonej z zamrażarką, bo będzie ciężej rozwałkować. Po tym czasie urywamy połowę ciasta i na omączonym blacie staramy się rozwałkować długi prostokąt. Wałkujemy bardzo cienko - moje ciasto miało grubość ok 2mm w momencie cięcia na paski szerokości 1,5cm (wtedy długość wynosiła ok. 25-30cm), a później dodatkowo wałkowałam każdy pasek, żeby go jeszcze wydłużyć i spłaszczyć. Pasek nawijamy na specjalną foremkę, zaczynając od węższego końca. Ciasto jest dość elastyczne i wbrew pozorom - nie jest to trudne. Taką nawiniętą rurkę obtaczamy z jednej strony w cukrze i układamy na blasze. Do niektórych z moich rurek cukier nie chciał się kleić przez mąkę użytą do wałkowania - pomogłam sobie smarując je delikatnie wodą. Zużywamy w ten sposób całe ciasto, oczywiście. Pieczemy w piekarniku nagrzanym do 200 stopni przez 15 minut, aż będą złote. Wyjmowanie ze środka foremek jest wbrew pozorom dość łatwe - myślałam, że będą z tym jakieś problemy, ale wystarczyło lekko pociągnąć i odchodziły jak marzenie.
Po wystudzeniu rurek szykujemy krem. W rondelku grzejemy 2/3 szklanki mleka z cukrem i masłem. W osobnej misce mieszamy jajko, mąki i 1/3 szklanki mleka. Gdy mleko z cukrem i masłem się zagotuje - powoli wlewamy masę jajeczną, mocno mieszając żeby nie utworzyły się grudki (mnie się i tak zawsze tworzą, dobrze, że nie widać ;)). Na zmniejszonym ogniu masa musi sobie jeszcze zgęstnieć, co trwa ok. 1-2 minut, musimy mieszać żeby się nie przypaliło. Odstawiamy dosłownie na chwilę do przestygnięcia. Nie wiedziałam, czy powinnam czekać aż masa przestygnie, czy nie - w karpatce masę wylewa się gorącą, więc i tu postanowiłam nie czekać. Poparzyłam się tylko trochę ;) Nakładamy gorący krem do szprycy albo rękawa cukierniczego i wyciskamy do naszych rurek. Z ego co mogłam zaobserwować, to krem po wystudzeniu jeszcze lekko gęstnieje, więc lepiej z tym nie czekać za długo.
Gotowe, można się zajadać ;)
200g mąki pszennej
100g kwaśnej śmietany
100g masła
szczypta soli
Składniki na krem:
1 szklanka mleka
1/4 szklanki cukru
35g masła
1 czubata łyżka mąki pszennej
2 płaskie łyżki mąki ziemniaczanej
1 duże jajko
Koszt: 6-7zł
Czas wykonania: ok. 3h (przez chłodzenie ciasta)
Wykonanie:
Tworzymy ciasto - zimne masło, zimną śmietanę, zimną mąkę i sól ( ;) ) najlepiej wrzucić do miksera z ostrzami, i siekać aż do utworzenia ciasta. Jeżeli nie posiadamy miksera - tniemy masło na małe kawałeczki, rozcieramy z mąką, dodajemy śmietanę i sól, zagniatamy ciasto - będzie się kleić, tak. Wrzucamy je na ok. godzinę do lodówki, musi się porządnie schłodzić. Nie polecam wersji przyspieszonej z zamrażarką, bo będzie ciężej rozwałkować. Po tym czasie urywamy połowę ciasta i na omączonym blacie staramy się rozwałkować długi prostokąt. Wałkujemy bardzo cienko - moje ciasto miało grubość ok 2mm w momencie cięcia na paski szerokości 1,5cm (wtedy długość wynosiła ok. 25-30cm), a później dodatkowo wałkowałam każdy pasek, żeby go jeszcze wydłużyć i spłaszczyć. Pasek nawijamy na specjalną foremkę, zaczynając od węższego końca. Ciasto jest dość elastyczne i wbrew pozorom - nie jest to trudne. Taką nawiniętą rurkę obtaczamy z jednej strony w cukrze i układamy na blasze. Do niektórych z moich rurek cukier nie chciał się kleić przez mąkę użytą do wałkowania - pomogłam sobie smarując je delikatnie wodą. Zużywamy w ten sposób całe ciasto, oczywiście. Pieczemy w piekarniku nagrzanym do 200 stopni przez 15 minut, aż będą złote. Wyjmowanie ze środka foremek jest wbrew pozorom dość łatwe - myślałam, że będą z tym jakieś problemy, ale wystarczyło lekko pociągnąć i odchodziły jak marzenie.
Po wystudzeniu rurek szykujemy krem. W rondelku grzejemy 2/3 szklanki mleka z cukrem i masłem. W osobnej misce mieszamy jajko, mąki i 1/3 szklanki mleka. Gdy mleko z cukrem i masłem się zagotuje - powoli wlewamy masę jajeczną, mocno mieszając żeby nie utworzyły się grudki (mnie się i tak zawsze tworzą, dobrze, że nie widać ;)). Na zmniejszonym ogniu masa musi sobie jeszcze zgęstnieć, co trwa ok. 1-2 minut, musimy mieszać żeby się nie przypaliło. Odstawiamy dosłownie na chwilę do przestygnięcia. Nie wiedziałam, czy powinnam czekać aż masa przestygnie, czy nie - w karpatce masę wylewa się gorącą, więc i tu postanowiłam nie czekać. Poparzyłam się tylko trochę ;) Nakładamy gorący krem do szprycy albo rękawa cukierniczego i wyciskamy do naszych rurek. Z ego co mogłam zaobserwować, to krem po wystudzeniu jeszcze lekko gęstnieje, więc lepiej z tym nie czekać za długo.
Gotowe, można się zajadać ;)
SPIRALE
- 2 i 1/2 szklanki mąki
- 3/4 szklanki cukru
- masło lub margaryna
- 1 żółtko
- torebka cukru waniliowego
- szczypta soli
- łyżeczka proszku do pieczenia
- 2 łyżki kakao
- 8-10 łyżek śmietany
Wykonanie:
1. masło wymieszać z cukrem, żółtkiem, mąką, cukrem waniliowym, proszkiem do pieczenia i szczyptą soli
2. zagnieść rękami
3. podzielić na dwie połowy, do jednej dodając tylko śmietanę (4-5 łyżek), a do drugiej kakao i śmietanę.
4. zagnieść obie części.5. włożyć do lodówki na 30 min
6. rozwałkować obie części
7. położyć jedną na drugą i zwinąć w roladę
8. ciąć na plasterki
9. piec 15 min w piekarniku nagrzanym do 180 stopni Celsjusza.

Ciasto z orzechami
CIASTO
1/2 kg mąki (3 szklanki)
1/2 kostki margaryny
1/2 szklanki cukru pudru
2 jajka
2 łyżeczki miodu
1 łyżeczka sody
POLEWA ORZECHOWA
30 dag orzechów włoskich
1/2 kostki margaryny
2 łyżki miodu
1/2 szklanki cukru
KREM
1/2 litra mleka
2 łyżki mąki pszennej
2 łyżki budyniu śmietankowego
1 kostka masła
2/3 szklanki cukru pudru
Zagnieść ciasto z wszystkich składników. Podzielić na 2 części. Na jeden placek nałożyć polewę orzechową. Piec po 15 minut w temperaturze 180 stopni C.
orzechową: Margarynę rozpuścić na patelni na małym ogniu, dodać miód i cukier - wymieszać. Dodać orzechy i prażyć przez 3 minuty.
Przepis na krem: Z mleka, mąki i budyniu śmietankowego ugotować "budyń". Masło utrzeć z cukrem pudrem i dodawać po trochu wystudzony "budyń". Utrzeć, aż będzie puszyste.
Przekładanie ciasta: Ciasto bez polewy - krem - ciasto z polewą orzechową.
Torcik Wiosenny
4 jaja (w temp. pokojowej) • 1/2 szklanki cukru • 1/2 szklanki mąki pszennej tortowej • 2 łyżki mąki ziemniaczanej Nasączenie: 10 łyżek zaparzonej mocnej herbaty z cytryną lub biały rum z dodatkiem soku z cytryny Mus truskawkowy: • 450 g mrożonych truskawek • 2 łyżki soku z cytryny lub limonki • 8 łyżek cukru pudru • 2 łyżki cukru wanilinowego lub 1 łyżeczka ekstraktu • 10 g żelatyny w proszku (1 pełna łyżka stołowa) • 500 g śmietany 36% (do ubijania)
Wierzch:
• 400 g śmietany 36% do ubijania
• 3 łyżki syropu truskawkowego lub malinowego lub syropu grenadina
Dekoracja:
• zmielone orzechy (użyłam laskowych)
• kilka świeżych truskawek lub kwiaty i beza jak w serniku wiosennym - na wierzch
Przygotowanie:
Biszkopt:
Dno tortownicy o średnicy 25 cm wyłożyć papierem do pieczenia. Boków niczym nie smarować ani nie wysypywać. Mąkę pszenną przesiać razem z mąką ziemniaczaną i wymieszać. Piekarnik nagrzać do 170 stopni. Oddzielić żółtka od białek.
Białka ubijać na małych obrotach miksera przez 2 minuty aż się spienią. Stopniowo zwiększając obroty miksera dodawać po łyżce cukier. Białka ubijać jeszcze na wysokich obrotach miksera przez kilka minut aż będą sztywne i błyszczące. Wciąż ubijając dodawać po łyżce wymieszane żółtka (dodawać kolejną porcję gdy poprzednia ubije się już z białkami).
Dodać przesiane mąki (najlepiej w 3 partiach) i krótko miksować na małych obrotach miksera lub mieszać delikatnie łyżką, tak aby piana jak najmniej opadła. Ciasto wyłożyć do formy i wstawić do nagrzanego piekarnika. Piec przez 25 minut do suchego patyczka. Od razu wyjąć biszkopt z piekarnika i energicznie odstawić go na blat. Ostudzić. Po całkowitym ostudzeniu przekroić na 2 blaty.
Mus truskawkowy:
Truskawki rozmrozić, np. w następujący sposób: wsypać zamrożone truskawki do garnka, przykryć i podgrzewać na większym ogniu przez około 5 minut, co jakiś czas potrząsnąć garnkiem lub zamieszać. Odstawić z ognia i pod przykryciem całkowicie rozmrozić. Wylać na sitko zawieszone na nowym garnku lub misce i przetrzeć łyżką lub tłuczkiem. To co pozostanie na sicie (około 2 łyżek) - wyrzucić. Przetarty mus zachować (powinno wyjść około 1 szklanki). Dodać do niego sok z cytryny, 5 łyżek cukru pudru i cukier wanilinowy. Całkowicie ostudzić.
Żelatynę zalać 4 łyżkami wody i namoczyć przez 10 minut, następnie chwilę podgrzać (np. w małym rondelku) i ciągle mieszając rozpuścić ją bardzo dokładnie (nie mogą pozostać grudki). Do płynnej żelatyny dodać 2 łyżki musu truskawkowego, wymieszać a następnie wlać do reszty musu, wymieszać i odstawić. Ostudzić jeśli mus się ocieplił.
Ubić na sztywno schłodzoną śmietanę, w połowie ubijania zacząć dodawać stopniowo pozostałe 3 łyżki cukru pudru. Śmietana na koniec ma być bardzo gęsta i sztywna. Dodać do niej, najlepiej w dwóch partiach, ostudzony mus truskawkowy z żelatyną (ma być płynny a nie zastygnięty), za każdym razem delikatnie mieszając łyżką lub krótko miksując na minimalnym obrotach miksera.
Wykończenie:
Pierwszy blat włożyć z powrotem do tortownicy, zapiąć obręcz, biszkopt skropić 4 łyżkami nasączenia. Wyłożyć mus i wstawić do lodówki do zastygnięcia (około 2 godziny, albo krócej, mus nie musi być idealnie sztywny). Przykryć drugim blatem, skropić nasączeniem i wstawić do lodówki na kilka godzin do czasu aż środkowy mus zastygnie. Torcik możemy zrobić dzień wcześniej.
Wierzch: W czystej misce ubić śmietanę na sztywno, połową śmietany pokryć boki tortu, do reszty dodać syrop truskawkowy lub grenadinę i zmiksować, rozsmarować na wierzchu tortu. Boki udekorować mielonymi orzechami a wierzch plasterkami truskawek lub bezą i kwiatami.
Tort z gruszką
100 g masła
• 100 g (1/2 szklanki) cukru
• 2 łyżki kawy zbożowej lub 2 łyżeczki kawy rozpuszczalnej
• 50 g ciemnej gorzkiej czekolady
• 2 jajka, oddzielnie żółtka od białek
• 100 g mąki pszennej
• 1 łyżeczka proszku do pieczenia
• 2 łyżki powideł śliwkowych
• sok z 1/2 cytryny do nasączenia
oraz:
• 2 gruszki z syropu pokrojone w kostkę (gotowe z puszki lub własne) + 7 łyżek syropu z gruszek
• do dekoracji - wiórki z białej i mlecznej czekolady
Mus z mlecznej czekolady:
• 100 g masła
• 100 g połamanej na kostki pełnej mlecznej czekolady (lub pół na pół mlecznej i deserowej lub gorzkiej)
• 2 łyżeczki żelatyny w proszku
• 3 duże jajka
• 1 łyżka kakao
• 100 g (1/2 szklanki) cukru
• do rozpuszczenia żelatyny: 40 ml wody i 40 ml brandy (brandy można zastąpić wodą lub likierem czekoladowym, kawowym)
Mus z białej czekolady:
• 100 g masła
• 100 g połamanej na kostki białej czekolady
• 2 łyżeczki żelatyny w proszku
• 3 duże jajka
• skórka starta z 1 pomarańczy
• 100 g (1/2 szklanki) cukru
• do rozpuszczenia żelatyny: 40 ml wody i 40 ml likieru pomarańczowego (można zastąpić sokiem pomarańczowym)
Spód:
Przygotować wysoką na minimum 8 cm formę z odpinaną obręczą o średnicy 24 cm lub standardowej wysokości tortownicę o średnicy 27 cm. Dno wyłożyć papierem do pieczenia, zapiąć obręcz wypuszczając papier na zewnątrz. Piekarnik nagrzać do 180 stopni.
Do garnka włożyć masło, roztopić na małym ogniu mieszając. Dodać cukier oraz kawę i wymieszać. Odstawić z ognia, dodać czekoladę i mieszając roztopić. Dodać 7 łyżek syropu z gruszek. Masę ostudzić . Odłożyć 1/4 szklanki masy na polewę. Do reszty dodać żółtka i wymieszać, odstawić.
Mąkę przesiać do czystej miski razem z proszkiem do pieczenia. Dodać ją do masy czekoladowej w 3 partiach, za każdym razem mieszając łyżką do połączenia się składników. Białka ubić na sztywną pianę i dodać do masy, delikatnie wymieszać łyżką.
Masę wyłożyć do tortownicy i piec przez 20 minut. Wyjąć z piekarnika i ostudzić. Skropić sokiem z cytryny.
Do odłożonej masy na polewę dodać powidła śliwkowe i wymieszać. Rozprowadzić po ostudzonym cieście.
Mus z mlecznej czekolady:
W rondelku z grubym dnem, ciągle mieszając rozpuścić masło razem z połamaną na kosteczki czekoladą. Ostudzić. Żelatynę namoczyć w 3 łyżkach zimnej wody, odstawić.
Wymieszać żółtka z kakao, dodać do ostudzonej, ale ciepłej czekolady i wymieszać. Mikserem ubić białka na bardzo sztywną pianę, dodawać stopniowo cukier i miksować przez 2 - 3 minuty, aż piana będzie gęsta, sztywna i błyszcząca.
Rozpuścić żelatynę podgrzewając ją w rondelku z dodatkiem wody i brandy (wody lub likieru). Ostudzić.
Ubite białka wymieszać bardzo delikatnie (nie niszcząc piany) z ostudzoną masą czekoladową oraz ostudzoną żelatyną (można mikserem na minimalnych obrotach). Połowę masę wyłożyć na ostudzony spód, rozłożyć pokrojone w kosteczkę gruszki, przykryć resztą musu i wstawić do lodówki na około 1-2 godziny aż masa zastygnie.
Mus z białej czekolady:
W rondelku z grubym dnem, ciągle mieszając rozpuścić masło razem z połamaną na kosteczki czekoladą (masa może się rozwarstwiać). Ostudzić. Żelatynę namoczyć w 3 łyżkach zimnej wody, odstawić.
Do ostudzonej, ale lekko ciepłej czekolady dodać żółtka, skórkę z pomarańczy i wymieszać. Mikserem ubić białka na bardzo sztywną pianę, dodawać stopniowo cukier i miksować przez 2 - 3 minuty, aż piana będzie gęsta, sztywna i błyszcząca.
Rozpuścić żelatynę podgrzewając ją w rondelku z dodatkiem wody i likieru pomarańczowego lub soku z pomarańczy. Ostudzić. Ubite białka wymieszać bardzo delikatnie (nie niszcząc piany) z ostudzoną masą czekoladową oraz ostudzoną żelatyną (można mikserem na minimalnych obrotach).
Masę wylać na zastygniętą warstwę musu czekoladowego. Wstawić do lodówki do zastygnięcia na kilka godzin lub na całą noc.





Brak komentarzy:
Prześlij komentarz